Wiatr halny
1 2

  • Pan Michał z Kraków, inne Planty Bieńczyckie:
    Słyszeliście kiedyś o tym wietrze?
    http://www.mount.cad.pl/p/zjawiska/halny/halny.htm...
    Mieszkam na południu Polski.Dość daleko od gór(kilkadziesiąt kilometrów).Kiedyś spotkałem się z opinią mieszkańców Polski północnej,że w Krakowie zaczynają się góry :).Na co dzień nie myślę o sobie jako mieszkańcu gór :),lecz przychodzą takie dni,że ich bliskość daje mi się we znaki(czasem nawet bardzo).To dni w których wieje halny.Z resztą nie tylko na mnie on działa.Mocny,porywisty wiatr.Ciśnienie się zmienia z minuty na minutę.Jeśli koś jest meteoropatą zaczyna się dziwnie zachowywać.Są ludzie,którzy wtedy częściej sięgają po alkohol,bo na trzeźwo trudno to przetrwać.Wiatr duje.Trudno znieść go spokojnie.Człowiek jest wtedy taki naenergetyzowany,często zachowuje się bardziej spontanicznie niż zwykle.A to,co widać za oknem może budzić grozę.

    Księżycowa pełnia+halny
    kumulacja bywa spektakularna

    :)Jak się czujecie dziś? :)
    Wszystko o.k.?
    4-10-2009 13:20 • odp. prywanie
    • Konto usunięte z Opole , ul. Oświęcimska:
      czesc Piesiu,ja ja sie wk..wie to przes möj dom taki przelatuje.. :)
      4-10-2009 13:22
    • włóczęga z Krzeszowice , Woj. małopolskie:
      Po halnym do trzech dni pewny deszcz
      4-10-2009 13:24 • odp. prywanie
    • ejderha z Libiąż , Woj. małopolskie:
      A dlaczego jak mocno wieje, to mówi się, że "chyba ktoś się powiesił"???
      4-10-2009 13:26 • odp. prywanie
    • włóczęga z Krzeszowice , Woj. małopolskie:
      ktos sobie tak wymyslił i puścił taką bajeczkę
      4-10-2009 13:28 • odp. prywanie
    • ejderha z Libiąż , Woj. małopolskie:
      Tak. Ale..coś w tym jest.
      Halny nasila objawy np depresji....
      W ogóle objawy wszystkich chorób psychicznych...
      4-10-2009 13:32 • odp. prywanie
    • Pan Michał z Kraków, inne Planty Bieńczyckie:
      włóczęga:
      ktos sobie tak wymyslił i puścił taką bajeczkę

      Nie.To nie bajka z tymi wisielcami.Bywałem kiedyś często w Zakopanym.To,co tam się dzieje z ludźmi w czasie halnego jest widoczne gołym okiem.Niczego nie trzeba sobie dopowiadać.Górale chleją jak wściekli,świry łączą się w pary.Każdy,kto mieszka,lub mieszkał w Zakopanym może przytoczyć kilka przykładów takich skrajnych zachowań.Ten wiatr bardzo mocno działa na ludzi.Nawet jeśli nikt się nie powiesił,to z pewnością niejednego z domu wywiało.
      4-10-2009 13:39 • odp. prywanie
    • Konto usunięte z Opole , ul. Oświęcimska:
      swieta prawda,ojjj swieta badair
      4-10-2009 13:42
    • Konto usunięte z Kraków, ul. Płaszowska:
      nie wiem o co wam chodzi:)
      ja lubie jak wieje a halny to cieply wiaterek wiec nic tylko sie cieszyc:)
      4-10-2009 13:56
    • włóczęga z Krzeszowice , Woj. małopolskie:
      Bardzo fajnie chodzi się po górach jak wieje halny.
      4-10-2009 13:59 • odp. prywanie
    • Pan Michał z Kraków, inne Planty Bieńczyckie:
      Zobaczcie załącznik.Tam jest obrazek pokazujący zjawisko wiatru halnego.Kiedyś będąc w Zakopanym,poszedłem nocą na Gubałówkę(taka górka obok :) ).Była noc,pełnia księżyca,w dole miasteczko,a nad nim kontur Tatr(na wprost moich oczu)na niebie księżyc w pełni oświetlał to wszystko.W pewnym momencie ujrzałem nad zarysem gór dziwne wirujące obłoczki.Bardzo dziwne.Pierwszy raz coś podobnego widziałem.Obłoczki tańczyły,przyrastały,znikały,aż wreszcie utworzył się z nich nad widoczną krawędzią Tatr taki wirujący wałek(później dowiedziałem się że tak na to mówią-wałek widziałem)Była noc,niebo szmaragdowe,rozgwieżdżone,super przeźroczyste.Gwiazdy sprawiały wrażenie dużo większych od tych,które tutaj w Krakowie widać.Księżyc był tak jasny,że każde źdźbło trawy pod nogami było widoczne.A ten wirujący wałek nad tatrami był jak z jakiegoś kiczowatego obrazka.
      Normalnie czułem się jak na jakiejś kreskówce.
      4-10-2009 14:12 • odp. prywanie
    • Pan Michał z Kraków, inne Planty Bieńczyckie:
      U nas w Nowej Hucie czasem się mówi o kimś mocno pijanym:
      Ale "zawiany "gościu...
      Tak bez powodu łączy się stan upojenia z wiejącym wiatrem?
      4-10-2009 14:23 • odp. prywanie
    • Konto usunięte z Ryszki, Woj. mazowieckie:
      gdy wieje halny zwieksza sie liczba samobojstw. Powoduje on obnizenie nastroju i wzrost odczuc depresyjnych


      fakt. wtedy sie ociepla a na Mazowszu leca drzewa,,,
      4-10-2009 17:53
    • Konto usunięte z Kraków, ul. Krupnicza:
      Moja koleżanka w pracy dostawała zapalenie spojówek, dzień przed halnym i zawsze było tyle śmiechu, bo miała oczka takie czerwone, a nam przepowiadała pogodę.
      4-10-2009 18:13
    • włóczęga z Krzeszowice , Woj. małopolskie:
      Olimpia 1:
      Moja koleżanka w pracy dostawała zapalenie spojówek, dzień przed halnym i zawsze było tyle śmiechu, bo miała oczka takie czerwone, a nam przepowiadała pogodę.


      jaką???
      bo ja po halnym zawsze przewiduję deszcz do dwóch trzech dni
      4-10-2009 18:21 • odp. prywanie
    • Konto usunięte z Kraków, ul. Krupnicza:
      Jak miała czerwone oczka jak królik, to nieznający ją mówili, że jest niewyspana, a my wiedzieliśmy, że jutro będzie wiało, będzie nerwowo w pracy, uaktywnią się szajbusy, a potem deszcz.
      4-10-2009 18:30
    • włóczęga z Krzeszowice , Woj. małopolskie:
      To była jak barometr:)
      4-10-2009 18:31 • odp. prywanie
    • Konto usunięte z Kraków, ul. Krupnicza:
      Była beczka śmiechu, ach młodość chiquita

      gorzej było jak pracowaliśmy w zamkniętych pokojach (a nie wolno było), bo przychodziły takie dwie osoby i już na korytarzu krzyczały i przeklinały, a jak weszła taka do pokoju to nie było możliwości jej wyprosić, a jeszcze można było oberwać, raz to nawet rzuciła w kogoś dziurkaczem, nie było wtedy żadnej ochrony i trzeba było salwować się ucieczką.
      4-10-2009 18:40
    • ronin z Kraków, os. Złotego Wieku:
      Gdzieś kiedyś czytałem, że jak wieje halny, jest pełnia księżyca, albo nawet burza z piorunami, to zmienia się jonizacja powietrza i pola magnetyczne które nas na codzień otaczają. A że człowiek to praktycznie głównie cząsteczki wody (czyli dipole), to te wszystkie zmiany działają na nas jak magnes, który zmienia coś w naszych organizmach.

      A podobno w jakichś niemieckich górach było prawo, które łagodniej traktowało przestępców którzy popełnili wykroczenia właśnie w takie "szczególne" dni :)

      Tak mi się jeszcze przypomniało, oglądając filmik Pana Michała. Kilka lat temu byłem w październiku na słowackim Barancu. Na szczycie zastała nas burza śnieżna. Wiało tak potężnie, że nie byliśmy w stanie kucać (nie mówiąc już o staniu). Leżałem plackiem na ziemi, w jednej ręce trzymając jakiś spory kamień, a drugą kurczowo zaciskałem wokół malutkiej kępki trawy (sic!)
      Nigdy się chyba tak nie bałem jak wtedy.
      I właśnie tą wyprawe wspominam jako... najlepszą ;)
      4-10-2009 19:05 • odp. prywanie
    • Cinderella z Kraków, os. Kalinowe:
      ejderha:
      Tak. Ale..coś w tym jest.
      Halny nasila objawy np depresji....
      W ogóle objawy wszystkich chorób psychicznych...

      :/
      a zły nastrój też??:/
      4-10-2009 20:42 • odp. prywanie
    • ejderha z Libiąż , Woj. małopolskie:
      Ta. I rozdraznienie lub melancholię... Zależnie od człowieka.
      4-10-2009 20:48 • odp. prywanie
1 2

Dodaj odpowiedź


do góry